Moja Mama
Kochani, dziś chciałabym przedstawić Wam kogoś bardzo wyjątkowego w moim życiu: to moja Mama.
Życie nas obu zostało naznaczone dramatami, i to w tym samym czasie… Kiedy moja Mama dowiedziała się, że rosnę pod jej sercem, miała tylko 3 dni aby spokojnie cieszyć się mną... Wówczas to dowiedziała się o zagrażającej jej życiu chorobie. Do Mamy i Taty docierały coraz gorsze informacje i bardzo złe diagnozy.
Pomimo sugestii lekarzy, Mama nie poświęciła mnie żeby ratować siebie. Walczyła o nas obie. Ta wyczerpująca walka kosztowała ją 5 miesięcy ogromnego bólu, cierpienia i wylanych łez. Przez ten czas przeżyliśmy wiele ciężkich chwil, jeszcze więcej zmartwień; życie nie dało Mamie szansy na choćby jeden taki dzień, aby w pełni i beztrosko cieszyć się mną, i nadchodzącym ze mną spotkaniem.
W końcu przyszedł jednak taki dzień, gdy usłyszeliśmy wreszcie pierwsze dobre informacje na temat stanu zdrowia Mamy. Choroba została okiełznana, były pierwsze łzy szczęścia i chwila błogiej radości z „normalności”...
Niestety była to tylko krótka chwila wytchnienia - kilka dni później okazało się, że ja mam swój plan na życie i zamiast w sierpniu, postanowiłam urodzić się w maju…
Dalszy ciąg tej historii znacie już z mojego Pamiętnika, z pierwszych moich postów…
Mamo, dziękuję że jestem.





Komentarze
Prześlij komentarz